... o podróżach w czasie.

Jedną z rzeczy, które chciałbym dzieciom zostawić, są dobre wspomnienia. Nie chodzi o zdarzenia z trudem przywoływane z pamięci, a raczej o nasycenie emocjami. O wrażenia, do których chcesz wrócić po latach i... da się!

Chyba każdy z nas kiedyś powiedział sobie: to już nie to samo. Nie ten smak, nie to powietrze, nie ta ekscytacja. Szukamy powrotu do Arkadii, krainy szczęśliwości, w której wszystko było piękne, dobre i udane. Nawet, jeśli dawniej nie do końca tak to widzieliśmy, z perspektywy czasu często zmieniamy zdanie.

Bawimy się w rekonstrukcje i... ponosimy porażkę. Bo nie każde wspomnienie da się ożywić powtarzając sytuację. To już było. Dawny ty już byłeś. Dlatego nie pojedziesz znowu pierwszy raz na rowerze, nie przeczytasz pierwszej książki, nie wygrasz pierwszego konkursu. Nie skleisz pierwszego modelu, nie zrobisz pierwszych kanapek rodzicom, nie pojedziesz znów na pierwszą wycieczkę. Wiadomo.

Nie zawsze też jest Arkadię łatwo znaleźć. Dla wielu ludzi to ledwie malutki punkcik ma mapie życia, jedna ulotna chwila, jeden dobry moment otoczony ciemnością, przez którą ciężko się przebić. Jeśli się uda, jest szansa, że nawet po latach światełko rozbłyśnie mocno i rozpędzi chmury. Może chociaż da trochę wytchnienia.

Bardzo poważnie to brzmi wszystko, a ja chciałem o grze w kości. Patrzyłem na dzieci grające z moją mamą i zgadnijcie, gdzie wędrowały myśli? Jakie emocje wracały? Gdzie byłem? Znowu siedziałem przy stole w któreś sobotnie popołudnie, znowu mama rozkładała ręcznik, żeby kości lepiej się turlały... Tata znowu trochę marudził na próby powtarzania rzutów. Znowu chuchałem i dmuchałem w rękę, żeby same szóstki wypadły. Znowu liczyłem punkty i znowu nie słuchałem, kiedy radzili mi, żebym najpierw górę zrobił...

Patrzyłem sobie na nich i wcale nie miałem potrzeby się dołączyć. Już tam byłem. Kość z kości. ;) Mój wehikuł czasu.

Ps.
Niech mi ktoś wyjaśni łatwość, z jaką dzieci wyrzucają poszczególne układy za pierwszym razem, z ręki?

A na zdjęciu Kaweco Classic Sport burgundowe oraz specjalne czarne Kaweco Classic Sport Pen Show Poland 2018. A obok nich zjawisko: Kaweco Sport by Diplomat niebieskie. AL Sport już wtedy spał w torbie gotowy na podróż kolejną.

Ta strona używa cookies dla lepszego działania. Klikając "zgadzam się na ciastka" lub przechodząc do korzystania ze strony akceptujesz ciasteczka. I słusznie, te akurat nie tuczą.
jak masz za dużo czasu to kliknij tu po więcej informacji o ciastkach i prywatności - nie spodziewaj się przepisu na ciastka ok - zgadzam się na ciastka nieee... nie chcę ciastek