"szkoła językowa Post Mortem"

 

w tej szkole nigdy nie brakuje uczniów
choć nikt nie chce znaleźć się w jej zimnych murach

tutaj
śmierć odmienia człowieka
przez wszystkie przypadki życia

rzeczowo zlicza przymioty
i za imieniem spisuje dziedzictwo

kiedy automatycznie ustala czas na przeszły
próbujemy jakoś ominąć reguły
i stosujemy tryb warunkowy
mówimy: gdyby tu był, jeśli miałby

ostateczność niewzruszona bada dzianie się
w jakiej liczbie, w której osobie się żyło
czego się było podmiotem i kogo dopełnieniem

bywa, że zmienia reguły ortografii
ustalając okolicznościowe preferencje dla wielkiej litery

wszystko to da się jakoś oswoić
wszystko to można jakoś opanować

a jednak nawet tak szacowna instytucja
nie daje odpowiedzi
jak używać tych wszystkich czułych zdrobnień osieroconych
jak budować refren codzienności ze złamanym rytmem serca
jak nie tęsknić za ciepłem słów niesionych oddechem
który zgasł

dlatego
kiedy ucichnie ostatni dźwięk dzwonu
ci, którzy zostali uczą się sami
jak mówić bez i pomimo.

 

jn, Bielsko-Biała, 2019-01-19