Bardzo lubię patrzeć na żerujące kaczki. Tym razem miałem przyjemność obserwować, jak w Ustroniu para krzyżówek nurkowała w lodowatej wodzie. Tak, musiała z tego powstać rymowana bajka. Zapytałem te śliczne ptaki o wróżbę na nowy rok. W odpowiedzi.. dały nura. No i pomysł na wierszyk gotowy.
„Lis i kaczor”
Kaczor chcąc się ustawić, kwakał o przyszłości.
Z początku tylko kaczkom, potem i dla gości.
Wróżąc, kaczor nurkował, kuper wystawiając,
a wynurzywszy się kwakał, co się będzie działo.
Wreszcie firmę założył „Wróżby dla ogółu”.
Wszystkim wróżył jednako: dno i kupę mułu.
Miał przy tym oprócz zysków przechera zabawę,
bo zyskał famę mędrca i eksperta sławę.Aż lis przyszedł i rzucił wróżbicie wyzwanie:
przepowie kaczce przyszłość jeszcze przed śniadaniem.
Lecz warunek postawił (nawet niezbyt duży),
że wprzód kaczor lisowi, jak innym powróży.
Przystał ptaszor i przyszłość poznał już po chwili,
gdy wypłynąwszy poczuł ząb lisa na szyi.
Kto karmi innych błotem, bo mu się opłaca,
niech baczy, bo ta karma, także błotem wraca.jn, BB, 2026.01.07
A skąd wziął się tutaj lis? No cóż, jakoś tak mi się skojarzył z kaczorem do pary… Podobała się moja rymowana bajka? Zapraszam do lektury innych rymów ze zwierzętami w roli głównej: Bajka „Wrona i lis” – ptasie frazeologizmy w akcji