Lubicie obserwować ptaszki? Ja bardzo. Niedawno do ogrodu wprowadził mi się zniczek. Pisałem o tym dopiero co. A teraz trafiłem na stare zdjęcie rudzika, który w wiosennej gorączce siadał tak blisko, że nie musiałem nawet wykorzystywać pełnego zasięgu obiektywu. Pamiętam, że zastanawiałem się wtedy, o czym śpiewa… I tak dziś, kiedy trafiłem znowu na to zdjęcie, powstał limeryk o językach obcych.
„Robiny z trzmieliny”
Pewien birdwatcher z Karoliny
podsłuchiwał z bliska robiny.
Rozczuliły go dźwięki
o durniu piosenki,
co im chicksy płoszy z trzmieliny.jn, BB, 2026.04.23
Podoba się? Zapraszam do lektury innych ptasich rymów. Na przykład tego: Wiersz o ptaku i grze komputerowej