BiedaKamper

"BiedaKamper"

Gdy brak kampera mi doskwiera,
Bo spać zapragnę w Bieszczad głuszy,
Czuję, że okno czas otwierać
By gór aromat ziół naruszyć.

Choć ręczny nerkę dusi srogo
A klamka służy za poduszkę,
To w raju jestem jedną nogą
(Bo drugą mam zdrętwiałą nóżkę).

Stopy życiowej mej wysokość
Przegrywa wciąż ze stóp numerem.
Lecz haluks wzniósłszy ku obłokom,
Śpię już nie tęskniąc za kamperem.

jn, Muczne, 2022-08-26