"Na Dzień Psa"

Szczeknął raz pies do brata, słysząc krzyk: "Do nogi!",
Który przerwał im drzemkę na skrawku podłogi:
"Jakże kocha nas człowiek, wszystko z chęcią zrobię,
Byle tylko on zechciał wzywać mnie ku sobie".

Brat milcząc pobiegł za nim i wraz z nim się łasił,
Lecz później, żując karmę, entuzjazm już gasił:
"Korzystaj z przywilejów, lecz dobrze Ci radzę:
Zważ, czy on nas tak kocha, czy nad nami władzę?".

jn, B-B, 2021-07-01